Mła (abałt szomiz)

Na razie sobie przypominam.
Co, jak i dlaczego popełniłem w ciągu ostatnich kilku lat...

Kocham XML'a! To niesamowite zjawisko pozwala na oderwanie się od przyziemności. Liczba pól w tabeli, rozmiar pojedynczego i wszystkich razem pól w tabeli... Nastręcza to oczywiście niejakich problemów w programowaniu, ale jakie daje w zamian możliwości!

Kocham również Microsoft. No, może nie tyle kocham, co bardzo-bardzo lubię. Jak pomyślę, że pewne - zwłaszcza działające off-line - rzeczy trzeba by było pisać w koszernych środowiskach to dostaję dreszczy. Ale może kiedyś zmienię zdanie. Najwcześniej po zapoznaniu się z biblioteką porównywalną co do wydajności i przyjazności do msxml'a...

I mam, nadzieję, że nie za powyższy akapit zostałem → MVP - wychodzi, że jednym z 43 w Polsce, w tym pierwszym w kategorii Windows Server System – XML.

Poza tym wielką przyjemność sprawia mi korzystanie ze starych jak świat standardów. HTTP, SMTP, NNTP. Wychodzi zawsze. A tylko czasami bokiem :-)

Od dwóch lat realizuję praktycznie wyłącznie projekty zarzadzające rozproszonymi sieciami sterowników mikroprocesorowych z komunikacją po GPRS'ie. Wiem, nie jest sztuką coś takiego zrobić. Ale jest sztuką zrobić to wszystko na gołym GPRS'ie (bo EGDE nie występuje tak powszechnie jak twierdzą reklamy operatorów, o UMTS'ie wspominać nie będę). I nie dość, że się na tych cienkich rurach wszystko wyrabia, to jeszcze wizualizacje i panele zarządzania sieciami w miarę sensownie na tej prędkości chodzą.

Twórestwo niewidoczne

Więkoszść rozwiązań - o dziwo - działa do dzisiaj.
Z czego część nawet bez problemów.
Te z problemami dlatego, że nie było albo czasu, albo budżetu :-/

Twórestwo widoczne

Nie lubie HTML'a :-/ Zwłascza od czasu odkrycia możliwości i uroków SVG.
Ale z czegoś żyć trzeba, więc czasami popełniam jakąś stronę.
Projekty graficzne nie moje. Wybitnie nie mam ku temu zdolności.